Dzisiaj napiszę coś nowego :) Będzie to ballada.
Na pewno kiedyś czytaliście ballady ;d Np:
-Adam Mickiewicz "Lilije"
-Adam Mickiewicz "Świteźianka"
Ballada – wierszowana opowieść, łącząca w sobie cechy liryki, epiki i dramatu, której tematem są niezwykłe wydarzenia.Oto jest definicja ballady :) TO ZACZYNAMY!!!! :)
Szedł raz harcerz nad staw,
wziął łódkę i zaczął pływać wpław.
Wypłynął,
najady kołysały ale on je minął.
Chciał się spotkać z swoją ukochaną,
Swą najdroższą panną.
Zakochał się w niej,
najady swej.
Grał jej na skrzypeczkach,
chował uplecione wianki w beczkach.
Grał dla Małgosi,
nie dla Kasi ani Zosi.
Zobaczył głowę wybranki,
i podał jej wianki.
-Będziesz się pluskać,
będziesz ze mną pląsać
Zdrów jak rybka
wesół jak rybka-kusiła
wybranka miła.
-Chodź ty do mnie,
Codziennie będziemy wianki sobie pleść,
porzuć staw będę cię na rękach nieść,
pokażę cały świat,
zaśpiewam ci najładniejszy cytat.
Kuszące były oferty harcerza
ale najada nie była z tego rada.
-Pocom ma wyjść,
jeśli umrę jutro lub dziś?
Czas mi nie straszny gdym w stawie
chodź do mnie będziem na zawsze.
-Nie wejdę,
bo utopię się.
Wciągną mnie twe siostry,
i zamiast ciebie zobaczę anielskie chóry.
-To nie wyjdzie z nas,
ale z ciebie zakrętas!
oboje nie chcemy,
to musimy się pogodzić z tym że nie możemy.-
Najada zakończyła gadkę,
zanurzyła się.
Harcerz podsunął się za blisko.
-Kochana,nie stracone jeszcze wszystko!!-
Najady,siup!! za kołnierz go ciągnęły,
i plum do wody zaciągnęły.
Wyrywał się biedaczysko,
chichotały się chamsko.
Nagle Małgosia go wyrwała,
i siup!! Na brzeg wystrzeliła jak strzała.
-Jam twoja-mówi była najada-
i biada jeśli mnie zdradzisz ah biada!!
toś mnie oczarował!
obyś tego nie żałował!!
-Ale ty jeteś mym skarbem
mym herbem!!
Zawsze będę cię chciał,
i zawsze miał!!-
I szli tak zakochani,
wpatrując księżyca za chmurami.
KONIEC :)
~`może to nie jest taka na "serio"ballada, i taka jaką pisze Mickiewicz,
ale myślę że się postarałam :)
Inspiracje wzięłam z "Baśnioboru"
Pozdrawiam Swag <3
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz